Przez ostatnie pół roku byliśmy wręcz bombardowani nachalną reklamą promującą postać nastoletniego czarodzieja, Harrego Pottera. Księgarze dekorowali swoje sklepy akcesoriami związanymi z czarami i magią. Dla podkreślenia atmosfery przebierali się w stroje czarnoksiężników. Z najróżniejszymi czarodziejskimi rekwizytami przychodziły na promocję również dzieci. Dzieci, młodzież a nawet dorośli wystawali już od godzin porannych, przed księgarniami w tysiącach polskich miast i miasteczek. Trzy miesiące po szumnej promocji czwartego tomu książki, odbyła się zorganizowana z niemniejszą pompą premiera filmu nakręconego według pierwszego tomu przygód Harrego Pottera. Premierę poprzedziła trwająca kilka tygodni reklama. Prasa prześcigała się w kierowanych do dzieci propozycjach, które stwarzały atmosferę oczekiwania. Były więc różnego rodzaju konkursy na zbieranie kuponów, puzzli, a nawet konkurs na najlepszą supermiotłę. I znów, podobnie, jak w przypadku książki, premiera filmu odbyła się o północy. Przez miesiąc po premierze na film zdążyły pójść niemal wszystkie szkoły (jedynie nieliczne nie organizowały grupowych wyjść). Uczniowie, którzy nie mieli okazji pójść do kina ze szkołą, szli sami lub w towarzystwie rodziców. W kinach dawało się zauważyć osoby w bardzo różnym wieku, nawet trzylatki. Wymienione dwa wydarzenia: promocja książki i premiera filmu o przygodach młodego czarodzieja stały się pretekstem do zalania rynku najróżniejszymi produktami związanymi z tą tak ulubioną przez większość dzieci postacią. Pojawiły się więc gry komputerowe, klocki Lego, książeczki z malowankami, z naklejkami, notatniki szkolne, kolekcje plakatów, karty do gry, albumy pocztówkowy, zaproszenia, karty dla zbieraczy, a nawet bluzy i czapeczki z Harrym. Na swoistą potteromanię zareagował nawet przemysł spożywczy, który wyprodukował słodycze, przypominające te, jakie jedli bohaterowie książek w świecie czarodziei. Tak więc, już przed premierą filmu można było kupić w sklepach czekoladowe żaby oraz tzw. fasolki wszystkich smaków Bertiego Botta. W opakowaniach z żabami można też znaleźć karty do kolekcjonowania przedstawiające przygody bohaterów. Dzisiaj potteromania jakby osłabła, ale i tak nie brakuje osób, które wciąż oczekują na kolejne części historii o niesamowitym czarodzieju – nastolatku. Ta historia potrafi jak widać „zaczarować każdego”.